Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ncla. Pokaż wszystkie posty

NCLA / Wandering Stars

Lakiery holograficzne bardzo lubię, ale niesamowicie ciężko jest ich efekt przedstawić na zdjęciach. Poniżej to jak wygląda lakier lepiej widać w buteleczce. Efekt końcowy uwielbiam i za każdym razem kiedy mam go na paznokciach to gapię się na nie jak sroka w gnat ;)

Poniżej widzicie dwie cienkie warstwy lakieru NCLA Wandering Stars, które spokojnie wytrzymują w nienaruszonym stanie 3-4 dni.







NCLA / Anchor My Heart

To chyba pierwszy raz kiedy pokazuję tutaj czerwony lakier. Nie dlatego, że takowych nie posiadam (bo posiadam ich co najmniej kilkanaście), ale dlatego, że wiadomo, który kolor wiedzie u mnie prym :) Ale raz na jakiś czas muszę coś zmienić.

Dzisiejszym bohaterem jest lakier NCLA Anchor My Heart, czyli pomidorowa czerwień z dodatkiem czarnych kwadracików. Na upartego jedna grubsza warstwa w zupełności wystarczy, natomiast u mnie widzicie standardowo dwie, pokryte topem Essie Good To Go. W tym stanie trzyma się bez najmniejszego uszczerbku co najmniej kilka dni.







NCLA / Lead Vocals, Me!

Na wstępie melduję, że żyję! Gdzieś mi uciekły te 2 miesiące, ale spokojnie, już wracam :)

Powrót byłoby zrobić z wielkim "wow" i taki też jest lakier, który Wam dzisiaj pokażę. Markę NCLA znam od zaledwie kilku tygodni, a ten cudny kolor jest moim pierwszym egzemplarzem tej firmy. I nie ostatnim! Śledząc mnie na Instagramie możecie się o tym przekonać ;)
Co jest charakterystycznego dla lakierów NCLA? Formuła wolna od 5 toksyn: w 100% od DBP, formaldehydu, toluenu i kamfory, ale też nietestowanie na futrzakach!

Produkt otrzymujemy w plastikowym pudełku z hasłem "Enjoy a little California Love on you fingertips". W buteleczce mieści się 15 ml emalii. Prezentowany Wam dziś kolor to Lead vocals, me! Ten kolor to istny kameleon! Baza to ciemnoniebieski żelek z flejkami od koloru złotego do szmaragdu. Daje obłędny efekt w słońcu. 2 cienkie warstwy wystarczają do pokrycia płytki i ponieważ lakier słabo błyszczy, naprawdę warto nałożyć top. Na moich paznokciach spokojnie wytrzymał kilka dni, a później delikatnie ścierały się końcówki. Tak bardzo go polubiłam, że gości na moich paznokciach już kolejny raz w przeciągu 2-3 tygodni, co u mnie rzadko kiedy się zdarza :)





Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me