kawowy piling do ust Pat&Rub

sobota, grudnia 15, 2012 unappreciated 21 Comments

Uwielbiam kawę. Za smak i zapach. W każdej chyba możliwej postaci. Nie mogłam przejść więc obojętnie obok kawowego pilingu do ust. Kiedyś uważałam taki peeling za zbędny gadżet, teraz uważam, że to świetny kosmetyk. Dla moich, wiecznie poobgryzanych ust jest cudownym wybawieniem i po użyciu usta się miękkie i gładkie, po prostu idealne. Kolejny plus za naturalne składniki. Zdarzało mi się czasami trochę go podjeść, ale ksylitol - cukier z brzozy użyty w nim nie powoduje próchnicy :)



Piling jest zamknięty w słoiczku (25 ml), który dodatkowo zapakowany jest w kartonik (w przypadku kawowego - w brązowy). Wizualnie nie mogę mieć zastrzeżeń, bardzo lubię taki minimalizm!



Dostępne są jeszcze 2 inne warianty zapachowe: pomarańczowy i różany.

INCI: Xylitol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Coffea Arabica (Coffe) Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Mica, Iron Oxide

21 komentarzy:

  1. :) uwielbiam kawę również... jej smak i zapach.. chyba takie małe uzależnienie ;) a peeling wydaje się być bardzo interesujący. jaka jest jego cena?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 49 zł, często można go dostać w promocji.

      Usuń
  2. Zapachu kawy w kosmetykach nie lubię, ale przydałby mi się taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi się wydawało, że Twoim ustom poza pomadkami niczego nie trzeba :)

      Usuń
  3. Musi być cudowny, uwielbiam peelingi do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam smak kawy sprawia, że z chęcią bym go przygarnęła ale już kiedyś kupiłam peeling do ust i leżał w szufladzie... Teraz zostaję przy opcji samorobionej: miód, cukier trzcinowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na opcje samorobienia jestem zbyt leniwa :)

      Usuń
    2. Doskonale to rozumiem :) tylko szkoda mi kupować coś, a później leży w porzucone.

      Usuń
  5. nigdy nie miałam jeszcze żadnego peelingu do ust

    OdpowiedzUsuń
  6. Peelingu do ust nie miałam nigdy, miękka szczoteczka od czasu do czasu bardzo dobrze się sprawdza a i 49zł w kieszeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam zapach kawy więc pewnie przypadłby mi do gustu ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie trochę drogi gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  9. to już kolejna recenzja tego kawowego cuda w blogsferze!
    tak kusi i aż pachnie mi z monitora...

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi zachęcająco, też bym pewnie podjadała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglada mega apetycznie, nie wiem czy bym go nie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. obecnie używam innego peelingu do ust, ale zaciekawiłaś mnie! Kawę lubię, to pewnie polubilibyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me