W minioną sobotę w klubie Grand Cafe we Wrocławiu miał miejsce zlot czarownic... znaczy się zlot blogerek urodowych :D Nie po raz pierwszy uczestniczyłam w takim spotkaniu, ale pomimo to większości z dziewczyn do tej pory nie znałam osobiście i nie znałam ich blogów (już to nadrobiłam!) Ogranizatorki: Dagmara i Dominika zapewniły nam sporo atrakcji (nie wspominając już o prezentach!).
Pierwszą z nich była prezentacja pani z Maroko Sklepu, która opowiadała nam dużo o oleju arganowym oraz o pozostałych produktach z oferty sklepu.
Kolejnym gościem był pan Jacek z firmy Futurosa, który miał nam pokazać prezentację, ale z braku warunków improwizował i całkiem nieźle mu poszło ogarnięcie tematów kobiecych kosmetyków :)
Kiedy powiedział, że każda z nas może sobie wybrać po jednym cieniu mineralnym lub lakierze z La Rosa - tłum dziewczyn popędził do stolika z tymi pierwszymi produktami, a ja na spokojnie wybrałam sobie piękny lakier :D
A na koniec przyszła do nas pani ze Świt-Pharma, która pomimo zdenerwowania i stresu zdecydowanie sobie z zadaniem poradziła. Opowiedziała nam historię firmy oraz opowiedziała (i pokazała!) kosmetyki, które firma ma do zaoferowania. Dodatkowo wielki plus dla pani Żanety za darmowe drinki dla każdej z nas :)
Moje zaciąganie się skarpetkami i maseczkami powoli obrasta już "legendą" wśród relacji dziewczyn :D
Jakby było nam jeszcze mało to dziewczyny zorganizowały świetny tort z logo naszego spotkania :) Był przepyszny i przepiękny!
I jeszcze zdjęcie grupowe:
W spotkaniu brały udział:
http://daguszka.blogspot.com/ organizatorka)
i ja :)
Na już naprawdę sam koniec, chciałabym podziękować organizatorkom za możliwość uczestniczenia, oraz dziewczynom za świetnie spędzone kilka godzin, które minęły zdecydowanie za szybko! :)
A oto niespodzianki, które dostałyśmy od sponsorów:
Miałam mały blogowy przestój, ale mam nadzieję, że nadrobię zaległości, bo przede mną jeszcze tylko 2 dni pracy i 2 tygodnie wolnego :) Na blogu przestój był, ale nie w spotkaniach blogerskich.
W niedzielę 21.04 razem z kilkoma dziewczynami (Justyną, Anią, Agatą, Patrycją i Wiktorią) udałyśmy się na II Wrocławskie Targi Kosmetyczno-Fryzjerskie, które odbyły się w Hali Stulecia. Były to moje pierwsze tego typu targi i szczerze mówiąc rozczarowałam się. Liczyłam (chyba jak wszystkie dziewczyny) na więcej kolorówki i stoisk z lakierami do paznokci (m.in. Opi, Orly, czy China Glaze). Jedyne, co mnie tak naprawdę zainteresowało to stoisko Starej Mydlarni, na którym zaopatrzyłam się w 3 peelingi do ciała. Dziewczyny szalały przy 2 stoiskach Batiste :) Zdjęć sama nie robiłam, więc jeśli chcecie zobaczyć jak było, zapraszam na blogi dziewczyn, przy każdym imieniu jest podlinkowana notka z targów.
(od lewej: myjąco-peelingująca pianka, cukrowy peeling malinowy i solny peeling z czarnej porzeczki)
W środę 24.04 razem z Let's Talk Beauty, Fanglefashion, Storybyferrou, Zakupowe Bestie i Anulaat i kilkoma blogerkami modowymi byłyśmy w Pasażu pod Błękitnym Słońcem na otwarciu aletelier Clareny. Było sporo przemówień, pokaz mody, ponoć świetne sushi i pięknie wyglądające muffiny, na które niestety się nie załapałam :) Udało mi się natomiast załapać na badanie skóry, z którego nie do końca byłam zadowolona (pani, która mi je robiła miała dużą wiedzę, ale powinna poprosić przed badaniem o zmycie makijażu, a z nim wyszły dość sprzeczne wyniki). Wyniki badania wraz z propozycją doboru kosmetyków otrzymałam po wszystkim na maila. Zdjęcia z imprezy możecie zobaczyć tu i tu :)
(w pudełku są 2 mini kremy Clarena, to czarne coś to wizytownik i uroczy różowy długopis :)
Dziękuję wszystkim dziewczynom za miłe towarzystwo na obu spotkaniach :)
Dziś razem z Kasią z bloga Let's talk beauty zaraz po godzinie 9 pojawiłyśmy się w nowo otwartym sklepie Marks&Spencer we Wrocławiu. Nie mogło się u mnie obyć bez małych zakupów oraz załapałam się na prezent :)
Zakupy: napój żurawinowo-cytrynowy, masło orzechowe, biała herbata z maliną (pachnie zabójczo), przepyszne świeżutkie bułeczki i ciastka z belgijską białą czekoladą z malinami.
Zakupy niespożywcze :) - zabójcze skarpetki idealne na obecną pogodę, zdecydowanie poprawiają humor :)
Prezenty (dla pierwszych iluś tam klientów): dwa żele do mycia rąk - grejpfrutowy i cytrusowy oraz grejpfrutowy żel pod prysznic i błyszcząca kosmetyczka :)
Zdjęć ze środka nie mam, może Kasia wrzuci swoje, bo widziałam, że trochę zdjęć porobiła. Dzięki za miły poranek w tą okropną deszczową pogodę! :]
* * * * * * *
W minioną sobotę odbyło się kolejne spotkanie wrocławskich blogerek. Zdjęć nie mam, bo nie wzięłam aparatu. Niektóre dziewczyny szalały z aparatami, więc można u nich znaleźć fotorelacje :) Nie obyło się bez wymianki - czyt. wzięłam wszystkie zbędne kosmetyki i wyrzuciłam na stół. Miny dziewczyn? Bezcenne! Nie obyło się również bez prezentów od sponsorów, za co dziękuję organizatorkom! Do następnego razu! :)
Agata myślała, że jako ostatnia pisze o sobotnim spotkani blogerek, a tu zonk! To ja się spóźniłam z relacją :) Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że padałam ze zmęczenia przez cały weekend i dopiero dziś miałam chwilę dla siebie.
Nasz "zlot" miał miejsce w urokliwej restauracji na ogródku, Casablance. Pomimo, że jestem wrocławianką i często tamtędy chadzałam, nigdy na to miejsce nie zwróciłam uwagi, czego żałuję! No i za cudowną organizację dziękuję Agacie i Gosi. Dziewczyny zadbały o to, żebyśmy brzuszki miały pełne i nie miały sucho w ustach :)
Świetnym pomysłem było zaproszenie pani dermatolog, która zbadała cerę i potwierdziła to, co podejrzewałam od dłuższego czasu - mam cerę naczynkową. Na szczęście moja obecna pielęgnacja jest dobra, wiec jedyne co muszę zmienić to ją nawilżyć (w sobotę miałam tylko 41% nawilżenia twarzy, tragedia!). W związku z tym biorę się do roboty :)
zdjęcie zapożyczone, a od kogo to nie pamiętam :) ale u pozostałych dziewczyn jest duużo zdjęć!
Lista obecności: (również od kogoś zapożyczona) :)
Patrycja Pieprz i Kokos
Agata AgathaRuedelaprada
Monika fanglefashion
Agata Beauty Icon
Blanka Red Lipstic
Kornelia Zoila
Asia Shopping Monster
Asia Story by Ferrou
Agata La Nińa
Ania Anulaat
Ola Kizia Mizia
Marta Beauty and Mac
Kasia Let's Talk Beauty
Agnieszka White Praline
Gosia SpookyNails
Agata AgataMaNosa
Gosia Candy Killer
Bawiłam się świetnie, trochę szkoda, że nie ze wszystkimi dziewczynami udało się porozmawiać, ale mam nadzieję, że niebawem to nadrobimy :)
Kulce przypinka spodobała się najbardziej :)
przypinka i identyfikator był dla każdej z nas :)
Z racji tego, że remont czekał, a mi pilno do jego skończenia musiałam (niestety!) szybciej wyjść. Zostałam na sam koniec baaaaardzo mile zaskoczona przez Agatę, która to obdarowała mnie poniższymi prezentami (w całym pokoju pachnie tymi kosmetykami!) :)