Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty

Opi / Elephantastic Pink i Wibo / Wow Glamour Sand nr 5

Ostatnio często na moich paznokciach goszczą duety - kremy i piaski. Piaski kocham, o czym już nie raz wspominałam na blogu. Dzisiejszy bohater to piasek od Wibo nr 5 - niebiesko-złoto-fioletowy odcień, który potrzebuje 2 warstw do pełnego pokrycia płytki. Róż to nic innego, jak Elephantastic Pink od Opi, jest to słodki, dziewczęcy róż. Na paznokciach widzicie 3 cienkie warstwy (i tak ciągle miałam wrażenie, że prześwitują mi końcówki). 

Na kilku zdjęciach poniżej występuje również ciekawskie futro :)








Wibo / Wow Satin Glamour nr 4

Na początku, co by wątpliwości nie było, podczas wiadomej promocji w Rossmanie, moja stopa tam nie stanęła :D Lakier mam już od jakiegoś czasu (chyba zakupiłam go zaraz po tym jak weszły do sprzedaży). Nie byłabym sobą, gdybym tego egzemplarza nie wzięła ze sobą, w końcu kolor tego lakieru jest niebieski i są w nim drobinki ;)

Na paznokciach widzicie dwie cienkie warstwy. Wysychają błyskawicznie. Pierwsze 2 zdjęcia są bez topu, na 2 ostatnich możecie zobaczyć Wibo Wow Satin Glamour nr 4 pokryty topem Kwika. Sama już nie wiem, która wersja bardziej mi się podoba ;]





Wibo / Wow Glamour Sand nr 2 (efekt brokatowego piasku)

Temat piasków powraca :) Myślę, że ta faktura mi się nigdy nie znudzi. Co prawda osobiście uważam, że piaski Zoya są najlepszymi i najpiękniejszymi, z którymi miałam do czynienia, ale nie skreślam innych marek. Dlatego dziś powrót do brokatowych piasków od Wibo. Nr 4, który Wam pokażę to piękna fuksja napakowana różnokolorowym brokatem. Standardowo potrzebne są 2 warstwy lakieru. Wysycha błyskawicznie i dość długo trzyma się na paznokciach. W świetle słonecznym to istna dyskoteka :) Niestety pogoda podczas której robiłam te zdjęcia gdzieś sobie poszła, a w zamian przypałętało się okropne wietrzysko i deszcz, a wczoraj we Wrocławiu słyszałam parę razy grzmienie (pierwsza wiosenna burza?). Oby jak najszybciej wróciła wiosenna pogoda!







Wibo / Wow Glamour Sand nr 4 (efekt brokatowego piasku)

Swego czasu na piaski Wibo było niezłe szaleństwo. Sama je podłapałam i zakupiłam 4 sztuki z efektem brokatowego piasku. Bardzo cenię je za cenę, są również w miarę wytrzymałe. 2 warstwy wystarczą do pełnego pokrycia płytki paznokcia. Zmywanie - jak to piaski.
Lakier oznaczony numerkiem 4, który Wam dziś pokazuję, to czarna baza z zielonymi i czerwonymi drobinkami, które bardzo ciężko jest uchwycić.









Lakierowe nowości

No i kolejne lakierowe nowości. Śmiało można mnie już nazwać lakieroholiczką. I wiecie co? Dobrze mi z tym ;) Poniższe buteleczki to zakupy z ostatnich około dwóch miesięcy, kupione w większości przypadków na promocjach, część z nich to moje prezenty świąteczne, które zrobiłam sobie po świętach. Komuś włączyło się na coś chciejstwo? Coś chcecie zobaczyć w pierwszej kolejności?




Essie - Sand Tropez, After School Boy Blazer i The Lace Is On zakupione na końcoworocznej promocji -40% w SP, Raspberry, Aruba Blue i Recessionista to zakupy z Alledrogo i Parka Perfekt kupiona na MAANI.PL.


Colour Alike - Pyrka, Drachetka, Jeżyce i Maltanka z kolekcji PZN kupione na colorowo.pl.


Zoya - Dream z kolekcji Zenith (zima 2013) oraz Carter i Sunshine z kolekcji jesiennej (2013) Pixie Dust kupione na MAANI.PL.


Models Own - Amethyst z Velvet Goth Collection i Grape Juice z Fruit Pastel Collection kupione również na MAANI.PL, czyli moje pierwsze modelki :)


Rimmel - Man Overboard, Funtime Fuschia i Oh Boy You're So Fine!


OPI - Your Such A Budapest, Can't Find My Czechbook i Suzi's Hungary Again, czyli 3 mini lakiery kupione na wyprzedaży z kolekcji Euro Centrale.


Golden Rose - Rich Color z nr 103 i Carnival z nr 01.


L'Oreal - Confettis, Sensique z serii Nail Arts z nr 321, Bell z serii Nude z nr 02 i Wibo z nr 169.


I to by było na tyle. Powiedziałabym, że potrzebny mi odwyk, ale... już tyle razy to mówiłam... ;>

Update: skusiłam się na kolejną promocję w SP (drugi lakier Essie za 5 zł) i nabyłam Smokin' Hot i A List ;]

Koktajl truskawkowy od Wibo

Miał być odwyk lakierowy do końca wakacji. Był do końca czerwca :D Przepadłam w Rossmanie przy szafie Wibo, zgarnęłam aż 4 lakiery :D

Oczywiście problemem było, który najpierw użyć. I padło na koktajl truskawkowy - z tym kojarzy mi się lakier nr 5 z kolekcji Wild Thing.

Bardzo fajny pędzelek, dobrze się maluje i w miarę szybko wysycha, chociaż ja i tak używam wysuszacza. Trzymał się 4 dni całkiem nieźle, 5 dnia zaczęły się ścierać końcówki. Na paznokciach u stóp trzyma się dzielnie od tygodnia. I zdecydowanie patrząc na niego mam w ten przeokropny upał ochotę na koktajl z truskawek, które się już na moim ogródku skończyły...





Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me