Pokazywanie postów oznaczonych etykietą p2. Pokaż wszystkie posty

p2 / 040 be cool!

Lakier, który zobaczyłam u Manii zdecydowanie zawładnął moim sercem i po kilku dniach był już u mnie (a kupiłam go również u Maani). Na paznokciach widzicie 3 cienkie warstwy lakieru, wytrzymał lepienie pierogów i robienie kotletów + porządki bez jakiegokolwiek uszczerbku :] Zmywanie narobiło mi problemów, pomimo użycia folii aluminiowej trwało to dłużej niż przy innych glitterach, czy piastkach. Ale sam efekt rekompensuje wszystko ;)






Lakierowe nowości część 1 i nie ostatnia ;]

Każde moje postanowienie o tym, że robię sobie odwyk lakierowy kończy się przy najbliższej promocji lub blogowym kusicielstwie (tak Obsession, to o m.in. Tobie! :D). Ilość nowości lakierowych jest spora, ale nie kupiłam ich wszystkich na raz (aż takiej ilości gotówki na raz nie miałam ;)). Są to nowe nabytki z od września do teraz. Ostrzegam, że będzie baaardzo dużo zdjęć! (a i tak podzieliłam wszystko na 2 części, żeby się nikt nie zanudził) Komuś udzieliły się moje chciejstwa? ;]















Na część 2 zapraszam już niebawem ;)

p2 / happy bride

Jedyny lakier kremowy zza naszej zachodniej granicy (pozostałe to piaski rzecz jasna) w mojej mini kolekcji. Pełne krycie osiągnęłam przy 2 warstwach, trzyma się całkiem nieźle, ale nie wiem jak z wysychaniem, bo tu pomógł mi niezawodny Seche Vite :]









p2 sand style / 040 illegal

Piasków część trzecia (i na pewno nie ostatnia! bo mam ochotę na więcej). Dziś drugi z zakupionych przeze mnie lakierów p2, czyli Illegal z numerkiem 040. To piękny czerwony lakier, migoczący miliardem drobinek. Szczerze? Nie wiem już, który z piasków bardziej mi się podoba.

Tutaj jedna warstwa zdecydowanie wystarczy, na paznokciach mam dwie. A ze zmywaniem pomimo wszystko nie ma aż takich problemów :)







p2 sand style / 060 strict

Po ostatnim wysypie postów o piaskowych lakierach, sama zachciałam mieć taki. Z firmy p2 kliknęłam w 060 strict i 040 illegal, dziś przyszły, a ten pierwszy wylądował od razu na paznokciach :) Pierwsze wrażenie? Nic nadzwyczajnego, ale po kilkunastu minutach podoba mi się dużo bardziej i powoduje, że mam chrapkę na więcej :]

Do pełnego krycia wystarczy jedna warstwa (wyjątkowo na środkowym palcu i na kciuku są 2 warstwy, co widać), w miarę szybko schnie. 









Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me