Kąpielowe umilacze

sobota, lutego 09, 2013 unappreciated 35 Comments

Kilka osób zauważyło, przy poście o denkowym styczniu, że lubię zapachy spożywcze w kosmetykach do kąpieli. No nie da się ukryć. Uwielbiam wszystko, co ładnie pachnie i najlepiej jest słodkie. Ale jakbym zjadała te wszystkie słodkości, na które mam ochotę to bym się nie mieściła we własnym mieszkaniu :) Dlatego lubię zaopatrywać się w kąpielowe umilacze, które pachną przesłodko i apetycznie, robią dużą pianę i relaksują w kąpieli. Poniżej kilka takich smakołyków, dobrze, że od wąchania nie wchłaniam kalorii :)

Na pierwszy rzut idzie zawartość paczki, którą dostałam od Original Source w ramach udziału w HexxBox'ie. W środku znalazłam 2 żele pod prysznic: Lemon & Tea Tree i Chocolate & Mint oraz płyn do kąpieli Mango & Macadamia, który już miałam okazję używać.



Następnie przychodzi kolej na smakowite nowości do kąpieli od Luksji w wersji XXL. Do tej pory miałam płyn o zapachu czekoladowo-pomarańczowym i bardzo go polubiłam. Mam nadzieję, że z poniższą czwórką będzie podobnie. Przed Wami: Lemon Pie, Blueberry Muffin, Cherry Tort i Caramel Waffel.




Na sam deser zostawiłam coś, co wogle nie nadawałoby się do jedzenia. Wąchać mogę cały czas i kojarzy mi się z wiosną, za którą bardzo tęsknię. Kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu bzu z Joanny. Bez kocham, a ten płyn pachnie dokładnie jak bez!


35 komentarzy:

  1. Żele Luksji wyglądają bajecznie! Ciekawa jestem zapachów!
    Przyznam szczerze, swego czasu, Luksja bardzo mnie wysuszała, ciekawe czy zmienili formułę, bo mam na te żele straszną ochotę.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Płyny do kąpieli Luksja uwielbiam!:) Te zapachy...Aż trudno wyjść z wanny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie ciężko wyjść z wanny :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. pachnie tak, że chciałabym go zjeść :)

      Usuń
  4. wreszcie i ja nabyłam Original Source w promo w Biedroneczce, mam też ten cytrynowy oraz czekoladowo-pomarańczowy, ach cudowności ;)
    A płyny Luksji kuszą, oj kuszą, najbardziej ten ciasto cytrynowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam płyny z Luksji, choćby dla samych zapachow :)

      Usuń
  5. ojej. cudowne zapachy. nic tylko schrupać ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuszą mnie te płyny z Luksji, ale niestety w swoim studenckim mieszkaniu mam tylko prysznic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak miałam prysznic, to tak czy inaczej używałam takich płynów, jak dla mnie nie ma różnicy w jaki sposób ich używam :)

      Usuń
  7. Muszę w końcu dorwać Original Source, teraz są w promocji w Biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wąchałam wszystkie Luksje w Rossku i baaardzo mi się podobały- wszystkie oprócz Lemon Pie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam OSy:) Mięta z czekoladą musi obłędnie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam blueberry muffin! Jest genialny :)

    Interesujący blog, od dzisiaj jestem stałym bywalcem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy, czy tak będę myślała o nim, jak go użyję :)

      Usuń
  11. Ja muszę wreszcie wypróbować te nowości z Luksji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam żele OS, a mang&macadamia to mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mmmmmm babeczki jagodowe :> jutro pewnie moja noga rano stanie w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. OS uwielbiam sama i życzę przyjemnego używania!

    Ciekawa jestem, czy Blueberry Muffin Ci się spodoba, bo dla mnie to jeden z gorszych wariantów :( Nie bardzo im się on udał a szkoda. Za to dałam się ponieść testom i najlepiej z nowych zapachów wypada Caramel Waffel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, wafelek karmelowy jest obłędny :) a muffinka... dopiero się przekonam i zobaczymy :)

      Usuń
  15. ostatnio już nawet miałam w koszyku żele original, ale przy kasie okazało się, że palmolive jest w promocji i dupa...rozsądek przejął ster;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie powinnaś wrócić się po żele OS :)

      Usuń
  16. zapachy płynów od luksji są mega! ja kąpieli nie lubię, ale dla samej przyjemności mojego nosa lubię sobie w drogerii powąchać :D żele OS wysuszają mi niestety skórę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me