Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lioele. Pokaż wszystkie posty

Nowości

Nowości, czyli to, co wpadło mi do kosmetyczki w przeciągu ostatniego czasu. Jest tego sporo, ale większość  z tych produktów już używam. Lakiery to moja mała fanaberia i po zebraniu ich "do kupy" uważam, że zdecydowanie muszę sobie zrobić lakierowy odwyk :]


Smakołyki ze sklepu myasia.pl. Kojący tonik z zawartością witaminy K z Suiskin, Lioelle Dollish Beil Vita BB w kolorze Natural Green - czyli następca mojego ulubionego Skin79 BB Hot Pink. Jako gratis dostałam kolagenową maskę.


Z racji tego, że skończył mi się peeling enzymatyczny z Biochemii Urody, postanowiłam kupić gotowy produkt - delikatny peeling enzymatyczny z Pharmaceris z serii N. Ostatnio na blogach szaleje płyn micelarny Ideal Soft z L'Oreal, więc i ja postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu :)


No i teraz lakiery. Zacznę od pastelowych marmurków z firmy Lemax, na które skusiłam się po poście Tamit24, co prawda zmieniły się opakowania, ale po pomalowaniu paznokci wiem, że to są te same.


I moje ostatnie lakierowe szaleństwa - lakiery Essie, które przybywają mi w tempie astronomicznym.
Od góry od lewej: boom boom room, tart deco, dj play that song, ole' caliente, mojito madness i navigate her.
Od dołu od lewej: sunday funday, full steam ahead, naughty natical i the more the merrier.


I na koniec ulubiona odżywka do paznokci - Peggy Sage, express nail hardener oraz pięknie pachnący peeling myjący z Famony.


Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me