Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paese box. Pokaż wszystkie posty

Wszyscy mają swojego Paese Box'a...

... mam i ja :D Długo, oj długo się opierałam. Nie czułam szczególnej potrzeby posiadania kolejnych lakierów (tiaaa, jasne), a jakoś oglądając zdjęcia na blogach nic mnie szczególnie nie porwało. Do czasu, bo jakżeby miało być inaczej? I tak po zobaczeniu zdjęć u Megdil, której paznokcie wręcz uwielbiam, serce zabiło mocniej na widok 3 kolorów. No, ale dobra do wyboru miałam jeszcze 2. I tak to w sobotnie przedpołudnie udałam się na stoisko Paese (dla dziewczyn w Wrocławia - jest w Renomie na poziomie 0) i wybrałam dla siebie w końcu cztery wypatrzone kolory (głównie przepięknego żółtka!) i piąty pomogła dobrać mi przemiła pani na stoisku. Z odżywkami miałam większy problem, ale zdecydowałam się na olejek witaminowy i mleczko usuwające naskórek, którego w sobotę nie było - dostałam za to odżywkę pierwszą z brzegu, którą dziś wymieniłam na wspomniane już mleczko :)



Od lewej: 191, 365 (silk), 342, 301 i 305



Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me