Claire's / Sprinkles

piątek, czerwca 20, 2014 unappreciated 34 Comments

Kolor różowy gościł na moich paznokciach jeszcze do niedawna całkiem często, teraz to rzadkość, a wcale nie narzekam na brak różowych lakierów :D Dziś pokażę Wam lakier, który nabyłam całkiem przypadkiem w sklepie Claire's (we Wrocławiu jest w Magnolii i w Auchan) - Sprinkes. To różowy neon (musicie mi uwierzyć na słowo, że to neon, ciężko jest złapać jego  prawdziwy kolor) z brokatem oraz różowymi, żółtymi i niebieskimi sześciokątami. Nałożyłam dwie warstwy lakieru na wcześniej położoną białą bazę i utrwaliłam Good To Go.







34 komentarze:

  1. Uroczo wyglądają te kropeczki! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne ma te kropki! Jakiś czas temu miałam fazę na tego typu lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fazy to może nie mam, ale wpadł mi w oko w sklepie to go capnęłam ;)

      Usuń
  3. kojarzy mi się z kolorowymi cukierkami :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. nie myślałam tak o nim wcześniej, ale rzeczywiście jest słodki ;)

      Usuń
  5. Zupełnie nie w moim stylu, te kropki dla mnie wyglądają na takie napaćkane przez przedszkolaka ;) Ale tyle jest różnych gust, ja żadnego nie krytykuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na co dzień nie noszę takich kolorów, ale raz na jakiś czas można :) na żywo nie wyglądały jak napaćkane, ale rzeczywiście coś w tym jest ;)

      Usuń
  6. Ja mam z tej serii błękit ale żałuję że nie wzięłam różu właśnie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, ja błękitu nie widziałam, a wtedy na pewno bym go capnęła ;]

      Usuń
  7. Pojęcia nie mam dlaczego, ale z Pippi Langstrumpf mi się kojarzy :D

    Śliczny, chociaż mnie takie ciapki chyba najbardziej na białej/kremowej bazie by się podobały :)
    A z różowymi neonami jestem za pan brat! To chyba jedyny neonowy kolor, w którym na dłuższą metę się widzę (chyba, że to dopiero początek, bo sprawa jest stosunkowo świeża - me uczucie rozkwita zaledwie od ubiegłorocznego lata :P).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również nie wiem, czemu Ci się on z Pippi kojarzy :D

      Ha! Mam top również z tej firmy i na białej bazie będzie wyglądał ładnie, ale to za jakiś czas ;)
      Ja mam różowy neon z Models Own i muszę się za niego w końcu wziąć :D

      Usuń
  8. oczka mi się zaświeciły i pożądanie wzrosło na słowoo-neon. Uwielbiam neony w różowym kolorze zwłaszcza:0

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tego typu lakiery, czyli z większym brokatem.
    Kojarzą się z cukrową posypką, czyli miło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde, a ja kupiłam dwa lakiery z Claire's, zachęcona przez koleżankę, która tam pracuje - złoty i różowy brokat i jestem z nich bardzo niezadowolona. Więcej bazy, niż drobinek, schnie w nieskończoność, nawet z topem, w końcu warstwa jest za gruba i "ściąga się" z paznokcia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z moim nic takiego nie było. mam jeszcze jeden top z Claire's więc mam nadzieję, że nic się z nim nie będzie działo. może trafiłaś na jakies felerne egzemplarze?

      Usuń
    2. Nie wiem, ja chyba po prostu nie mam ręki do tego typu lakierów, czy topów. Właśnie widzę na jednym blogu prezentacje, gdzie jeden z tych lakierów, który mam pokrył trzema warstwami dokładnie całą płytkę, podczas gdy ja po kilku miałam tylko odrobinę brokatu na płytce, a specjalnie dałam jeszcze białą bazę, by łatwiej poszło. W każdym razie mowa o brokatach Little Angel i Metallic Gold.

      Usuń
  11. Muszę mieć zakaz wchodzenia tutaj! On mi się wcale nie podobał! Chciałam tylko brzoskwinię, ale po tym co widzę u Ciebie chcę też tego różowego cukierka!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me