Zoya / Carter (Pixie Dust)

sobota, stycznia 11, 2014 unappreciated 30 Comments

Chciałyście Zojkę, to macie Zojkę :) W zasadzie nie jest to moje pierwsze spotkanie z lakierami piaskowymi z firmy Zoya - miałam już okazję mieć na paznokciach Solange, którego się pozbyłam w ramach wyprzedaży i zaopiekowała się nim Obsession, u której zdecydowanie lepiej wygląda ;] I choć kolor nie przypadł mi wtedy do gustu, to bardzo spodobała mi się i formuła i trwałość. Dlatego zapragnęłam mieć inne kolory, co zresztą mogłyście zobaczyć w poprzednim poście z nowościami lakierowymi. I tak oto podczas zakupów poświątecznych, ale na prezent dla samej siebie, u naszej blogowej koleżanki Manii w jej sklepie MAANI.PL zakupiłam 3 Zojki. Jedną dziś Wam prezentuję - jest to cudny (niee, cudny to za mało powiedziane!), fioletowy piasek Carter. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni całego uroku tego lakieru.

2 warstwy wystarczą do pełnego pokrycia płytki, co prawda po pierwszej obawiałam się, czy nie będą potrzebne przynajmniej 3, ale druga warstwa zrobiła swoje. Lakier wysycha błyskawicznie, nie ściera się (mam go na paznokciach dziś 4 dzień i nie widzę żadnych ubytków!), nie haczy o ubrania, a także ma najdelikatniejszą fakturę piasku z tych, które do tej pory używałam. I myślę, że to na razie mój piaskowy ulubieniec (pewnie do następnej Zojki :D).











30 komentarzy:

  1. Zjawiskowy jest! Kurczę, tak myślę, że podoba mi się chyba nawet bardziej, niż Alcatraz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się zdecydowanie bardziej podoba niż Alcatraz :D (a myślałam, że nic go nie pobije)

      Usuń
  2. Ou Mamo! Jakie bóstwo! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniały kolor! nie mam się co dłużej oszukiwać, że nie potrzebuję tego lakieru - po następnej wypłacie spenetruję ebay! :-P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest śliczny i trwałość *-* Ale ja jestem fanką tylko czerwonych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna. Kocham piaski a te Zoykowe powalają mnie na kolana.. Póki co nie mam jeszcze żadnego, ale na pewno za jakiś czas to zmienię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt- cudny to za mało powiedziane! Obłędny też, więc niech będzie, że jest boski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod wrażeniem! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, naprawdę pięknie wygląda na paznokciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG! gały mi na wierzch wyszły a ślina pociekła w kącikach ust zatrzymując się na koszuli :D
    ale piękny lakierek *.*
    może będziesz wyprzedawać to chwytnę :D
    ejjjj kupiłam dziś trzy kolejne glitterki :> deborah lippmann!!!! w tkmaxxie na mnie czekały
    zawsze chciałam je mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, ze cudny? ;)
      na razie nie myślę o tym żeby się jej pozbywać, za bardzo zawładnęła moim sercem :D
      ejjj, kobieto, nie kuś mnie i mojego portfela! :>

      Usuń
    2. nie no tu problemu nie ma bo w tkmaxxie to je po raz pierwszy widziałam ;)
      no chyba, że w Twoim występują takie cuda często ;)

      Usuń
    3. słówko glitter = oczy mi się świecą :D
      do tkmaxxa raczej nie chadzam, bo domyślam się jakby się to skończyło ;)

      Usuń
    4. a więc mam takie glitterki nowe :D

      http://3.bp.blogspot.com/-uMb8ac9IRiQ/UL6LVr7sdZI/AAAAAAAAB8Q/0SR7G8PBLaY/s1600/IMG_7185use.jpg

      http://media1.onsugar.com/files/2012/02/05/4/186/1863804/44116e00f90ac540_001001.jpg

      http://www.alllacqueredup.com/wp-content/uploads/2010/08/deborah-lippmann-lady-sings-the-blues-swatch.jpg

      niach niach niach :D

      Usuń
    5. zła kobieto! :D po ile był ten zestaw? bo może się przejdę :D

      Usuń
    6. to się po wypłacie dopiero przejdę i oblukam ;)

      Usuń
  10. Przepiękny kolor i w ogóle wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę jest cudny! Też go mam, więc potwierdzam, że efekt na żywo jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobny efekt dają piaskowce z Pease :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba jestem jedyna, ale te lakiery mnie nie kręcą! Oczywiście , nie kręcą mnie na tyle mocno, aby wydać na nie tyle kasy heh. Nie mniej/ ten odcień podoba mi się najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me