Zakupowo - paczkowo, czyli, co mi przybyło pod koniec roku

środa, stycznia 02, 2013 unappreciated 29 Comments

Miałam się wstrzymać w grudniu z kupowaniem kosmetyków, w końcu praktycznie każdy kosmetyk mam w zapasie. Nie mogłam jednak nie ulec albo promocjom, albo mojemu zakupoholizmowi :)

I w ten sposób, gdy tylko dowiedziałam się o promocji w Sephorze - 30% na kolorówkę, biłam się z myślami. Od dawna marzył mi się róż z Benefitu Hervana, marzył to mało powiedziane, śnił mi się po nocach! Długo ze sobą walczyłam i zdecydowałam. W tej chwili ani trochę nie żałuje i szczerzę się do mojego nowego nabytku, jak głupi do sera :] Ale nie poprzestałam tylko na różu Hervana, skusiłam się również na błyszczyk z Benefitu - Dandelion, a przy kasie dopatrzyłam się promocji na peeling z AA, więc postanowiłam go wypróbować.

Benefit róż Hervana - przed zniżką 145 zł, po zniżce 101,5 zł; Benefit błyszczyk Dandelion - przed zniżką 75 zł, po zniżce 52,5 zł; AA Eco Peeling do ciała - cena 19 zł.

Skusiłam się również na kolejne lakiery Golden Rose, kilka z kolekcji Jolly Jewels, kilka z Rich Color. Na zdjęciu nie ma wszystkich, ponieważ dwa kolory to totalny niewypał, ale ciężko było to ocenić po kolorach w sklepie internetowym.

Góra od lewej strony: Jolly Jewels nr 108 i 105, Rich Color nr 16. Dół od lewej strony: Rich Color nr 05 i 27.

Żeby nie lakierów nie było za mało, to skusiłam się na kilka sztuk z Colour Alike, 2 lakiery z kolekcji LDZ, jeden zmieniający kolor w zależności od światła oraz gratis od sklepu.

Od lewej: LDZ - 475 Szarość dnia i 470 Biała Fabryka, 209 Densifiołek i Utwardzacz Diamentowy jako gratis.

Nie mogłam nie skusić się na nowe masełka do ust Nivea - zakupiłam w promocji w Drogerii Natura. Jedyne zapachy jakie wtedy były jeszcze dostępne to malina i karmel. Pachną obłędnie!


Od Bambi dostałam paczuchę z kilkoma smakołykami, z których i tak najbardziej podobają mi się plastry z wizerunkiem Bambi :D


I z mało kosmetycznych rzeczy jedyny mój łup ciuchowy. Zaraz po świętach udałam się na zakupy wyprzedażowe, miałam nadzieję kupić jakieś ciuchy w przyjemnych cenach, ale po pierwsze kolejki do kas zdecydowanie mnie zniechęcały, po drugie tłumy w kolejkach do przymierzalni były gigantyczne, a po trzecie nie znalazłam nic, co koniecznie chciałabym mieć. W oko wpadł mi tylko łososiowy sweterek w paski, był z najnowszej kolekcji, więc zapłaciłam za niego pełną cenę. Zakupiony w C&A za 44,90 zł.


No to teraz zaciskam pasa i muszę się mocno postarać, żeby nic w styczniu nie kupić :]

29 komentarzy:

  1. ale mi sie podoba ten Colour Alike 470 Biała Fabryka :) :D
    sporo zdobyczy !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze są te plasterki z H&M :) Też stałam przed szafą Benefit w poszukiwaniu czegoś dla siebie, ale chyba miałam kiepski dzień bo nic mnie nie skusiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ile dobroci- łakoci!!! jak ja CI zazdroszczę tych wszystkich lakierów!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hervana jest godna posiadania :) Także do mnie wpadła przy okazji Gwiazdki :) iładny zestaw Colour Alike. Będę czekać na prezentację.

    Z Benefitu kupię chyba jeszcze kredkę do podkreślenia łuku brwiowego, tak mi sie wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się z Benefitu marzy albo jeszcze jakiś róż albo bronzer :)

      Usuń
  5. Same pyszności, masła do ust Nivea czy błyszczyk Benefit! Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń
  6. same ciekawostki! ciekawa jestem peelingu dyniowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem go bardzo ciekawa, jak tylko zużyję obecnie używane peelingi to na pewno on pójdzie w ruch :)

      Usuń
  7. chyba też sobie sprawię Hervanę przy okazji kolejnych promocji w Sephorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne rzeczy. : ) Kuszą mnie te masełka z Nivei. : )

    OdpowiedzUsuń
  9. sporo tego...ja w grudniu miałam odwyk zakupowy, prezenty świąteczne pochłonęły cały budżet. No cóż, może w styczniu nadrobię. 209 kolorek ma cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne zakupy :) jestem bardzo ciekawa tego peelingu, nie widziałam go wcześniej. mam masełko karmelowe i bardzo mi podpasowało :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. hervana to chyba najlepszy roz na swiecie ;P ja go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, czy najlepszy, bo używam również MACowego, którego uwielbiam, więc są na równi :D

      Usuń
  12. Chciałabym takie masełko i lakiery z GR;)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj jakie wspaniałe zakupy, błyszczyk benefit miał całkiem przyjemną cenę z tą zniżką, lakiery obłędne:]

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak Benefit potrafi się śnić również i mi po nocach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz muszę znaleźć inny obiekt westchnień, skoro Hervanę juz mam :]

      Usuń
  15. Same wspaniałości :) Wszystko bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jolly Jewels są genialnie! Ciąglę nie mogę się zdecydować, które z nich podobają mi się najbardziej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sama nie wiem, ktory podoba mi się najbardziej :)

      Usuń
  17. zaszalalas z tymi zakupami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Poszalałaś :)
    Bardzo fajne zakupy, szczególnie zazdroszczę Hervany...oj moje marzenie :)
    Muszę sie w końcu skusić na jakiś lakier z GR.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me