MAC Peaches

niedziela, lipca 08, 2012 unappreciated 17 Comments

Dzisiaj się będę chwaliła, bo od momentu kiedy kupiłam róż do policzków MAC Peaches chodzę uhahana od ucha do ucha :)


Baaardzo długo czaiłam się żeby kupić róż w MACu. Ostatnio poczytałam trochę odnośnie wykończeń róży właśnie u Marti, miałam kilka typów wykończeń więc postanowiłam przejść do czynów. A że okazało się w piątek, że moja praca magisterska została zaakceptowana, termin obrony mam prawdopodobnie 18 lipca, stwierdziłam, że należy mi się nagroda za ciężką pracę :D (spokojnie, nagrodę po obronie już sobie też wymyśliłam :>).


Nastawiona byłam na różowy róż, ale pani (wizażystka?) stwierdziła, że z moimi rumieńcami (nadmienię, okropnymi rumieńcami od upału!) w różowym wyglądałabym co najmniej komicznie. Albo musiałabym używać jakiegoś mocno kryjącego podkładu, a takowych nie lubię. Idąc na kompromis zaproponowała coś z bardziej brzoskwiniowych róży, chciałam bez drobinek, więc padło na Peaches. Piękny brzoskwiniowy (jak sama nazwa wskazuje) kolor. Pani mnie pomalowała i nie wiem jakim cudem te okropne rumieńce zniknęły! Więc nie widziała innego wyjścia, jak wziąć właśnie ten :)


Na zdjęciach wyszedł ciut ciemniejszy niż w rzeczywistości. Na ostatnim zdjęciu starałam się pokazać jak wygląda na skórze, pod dobrym kątem patrzenia coś tam widać :] (na ręce pokazuję, a nie na mym licu, bo musiałabym się do zdjęć pomalować, a w taki upał naprawdę mi się nie chce ;)).









17 komentarzy:

  1. śliczny jest :)
    ja dziś zużyłam do końca mój brzoskwiniowy róż z Sephory i muszę znaleźć mu jakiś na zastępstwo jakiś podobny kolorystycznie produkt. może też przejdę się do MAC ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jaciepiernicze! cudowny odcien :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się aż boję wejść do MACa bo wyjdę z walizką ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kolor:)
    Właśnie namierzyłam fajny róż w tonacji fioletowej bo takich czuję się nad wyraz dobrze- Marti mnie naprowadziła na niego:) I teraz dumam bo kolekcja róży dość spora:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam, brać jak jest :)

      Usuń
    2. :))) Lubię róże ale mam już tego tyle, że teraz jednak dwa razy pomyślę zanim nabędę nowy :)

      Usuń
  5. o :) moje rumieńce też by się mogły z nim polubić

    OdpowiedzUsuń
  6. super ♥

    zapraszam Cię na:
    http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. swietny brzoskwiniowy odcien :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kolor różu ;) Kocham róże <3

    U mnie recenzja podkładów mineralnych Anabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny kolorek też się właśnie zastanawiałam :) może zrobiłabyś krótką recenzje na jego temat po jakimś czasie używanie ? :) chodzi mi o to ile się on utrzymuje na skórze , czy z czasem nie zaczyna się świecić tak jak kilka róży z maca :) ja teraz planuję zrobić sobie paletę róży z maca miałam już kilka róży od nich i walało mi się pełno opakowań więc stwierdziłam że zakupię paletkę do róży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie po jakimś czasie używania zrobię recenzję. natomiast już po dość krótkim czasie mogę powiedzieć, że trzyma się przyzwoicie długo :)

      Usuń
  10. ja teraz jestem na etapie rozy i nie wiem jak kiedys uwazalam je za zbedny wydatek

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak to zdecydowanie mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam MACowe róże - w tej chwili mam 4 i ze wszystkich jestem jednakowo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me