O Dream zamarzyłam, jak tylko zobaczyłam go u Mani, a jak to jest jeszcze kolor niebieski to już wogle. I to był pierwszy z lakierów firmy Zoya, które sobie wybrałam do popodchoinkowego prezentu. Resztę już widziałyście wcześniej :)
Dream to niebieski lakier holograficzny. Wygląda przecudownie w świetle słonecznym, ale nie można mu również odmówić uroku w sztucznym. Kryje po 2 warstwach, ale ja dałam 3 dla głębszego koloru. Jest tak piękny, że ciągle gapiłam się na swoje paznokcie, tak gapiłam :D Zmywa się bez problemu, czym byłam miło zaskoczona.
Ostatnio dużo się na moich paznokciach działo, było piaskowo, albo się bardzo błyszczało. Postanowiłam trochę uspokoić wygląd moich paznokci. Ale nie bójcie się, już niedługo znów będzie migotliwie :D
Te dwa Essie zakupiłam na promocji w SuperPharm. After School Boy Blazer to ciemny granat, wpadający w czarny i na zdjęciach wyszedł właściwie czarny (na paznokciach wyglądał tak samo, być może przy świetle dziennym udałoby się dostrzec granat) - kryje po 1 warstwie, druga jest bardziej nasycona i tyle też mam na paznokciach, natomiast Sand Tropez to najlepszy nudziak jaki mam w swojej kolekcji i w jego przypadku 2 warstwy wystarczą do pełnego krycia. Tenże duet wytrzymał na moich paznokciach 5 (!!!) dni bez żadnego uszczerbku.
Przepiękny lakier Miss Conduct, który mam oczywiście przez chciejstwo wywołane przez kilka blogerek, u których widziałam tego cudaka. A jak chciejstwo mi się włączy, to nie ma zmiłuj :) I tak w moje ręce wpadł piękny fuksjowy lakier napakowany pierdyliardem drobinek (holo?). Jest piękny w świetle sztucznym, ale to w słońcu wygląda dopiero zjawiskowo! I tak łapiąc wczoraj razem z kotami promienie zimowego/wiosennego słońca pokazuję Wam oto cudo :] (dziś to jakieś pochmurne paskudztwo za oknami jest :/)
A ostatnie zdjęcie robione w sztucznym świetle.
Chciałyście Zojkę, to macie Zojkę :) W zasadzie nie jest to moje pierwsze spotkanie z lakierami piaskowymi z firmy Zoya - miałam już okazję mieć na paznokciach Solange, którego się pozbyłam w ramach wyprzedaży i zaopiekowała się nim Obsession, u której zdecydowanie lepiej wygląda ;] I choć kolor nie przypadł mi wtedy do gustu, to bardzo spodobała mi się i formuła i trwałość. Dlatego zapragnęłam mieć inne kolory, co zresztą mogłyście zobaczyć w poprzednim poście z nowościami lakierowymi. I tak oto podczas zakupów poświątecznych, ale na prezent dla samej siebie, u naszej blogowej koleżanki Manii w jej sklepie MAANI.PL zakupiłam 3 Zojki. Jedną dziś Wam prezentuję - jest to cudny (niee, cudny to za mało powiedziane!), fioletowy piasek Carter. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni całego uroku tego lakieru.
2 warstwy wystarczą do pełnego pokrycia płytki, co prawda po pierwszej obawiałam się, czy nie będą potrzebne przynajmniej 3, ale druga warstwa zrobiła swoje. Lakier wysycha błyskawicznie, nie ściera się (mam go na paznokciach dziś 4 dzień i nie widzę żadnych ubytków!), nie haczy o ubrania, a także ma najdelikatniejszą fakturę piasku z tych, które do tej pory używałam. I myślę, że to na razie mój piaskowy ulubieniec (pewnie do następnej Zojki :D).
No i kolejne lakierowe nowości. Śmiało można mnie już nazwać lakieroholiczką. I wiecie co? Dobrze mi z tym ;) Poniższe buteleczki to zakupy z ostatnich około dwóch miesięcy, kupione w większości przypadków na promocjach, część z nich to moje prezenty świąteczne, które zrobiłam sobie po świętach. Komuś włączyło się na coś chciejstwo? Coś chcecie zobaczyć w pierwszej kolejności?
Essie - Sand Tropez, After School Boy Blazer i The Lace Is On zakupione na końcoworocznej promocji -40% w SP, Raspberry, Aruba Blue i Recessionista to zakupy z Alledrogo i Parka Perfekt kupiona na MAANI.PL.
Colour Alike - Pyrka, Drachetka, Jeżyce i Maltanka z kolekcji PZN kupione na colorowo.pl.
Zoya - Dream z kolekcji Zenith (zima 2013) oraz Carter i Sunshine z kolekcji jesiennej (2013) Pixie Dust kupione na MAANI.PL.
Models Own - Amethyst z Velvet Goth Collection i Grape Juice z Fruit Pastel Collection kupione również na MAANI.PL, czyli moje pierwsze modelki :)
Rimmel - Man Overboard, Funtime Fuschia i Oh Boy You're So Fine!
OPI - Your Such A Budapest, Can't Find My Czechbook i Suzi's Hungary Again, czyli 3 mini lakiery kupione na wyprzedaży z kolekcji Euro Centrale.
Golden Rose - Rich Color z nr 103 i Carnival z nr 01.
L'Oreal - Confettis, Sensique z serii Nail Arts z nr 321, Bell z serii Nude z nr 02 i Wibo z nr 169.
I to by było na tyle. Powiedziałabym, że potrzebny mi odwyk, ale... już tyle razy to mówiłam... ;>
Update: skusiłam się na kolejną promocję w SP (drugi lakier Essie za 5 zł) i nabyłam Smokin' Hot i A List ;]