Opi / Don't Bossa Nova Me Around

Takie delikatne kolory zdecydowanie ostatnio rzadziej goszczą na moich paznokciach. Dlatego postanowiłam zacząć je powoli odkurzać. I tak o to dzięki temu możecie poznać Don't Bossa Nova Me Aroud z kolekcji Brazil z 2014 roku. To przybrudzony róż, którego dwie cienkie warstwy wystarczą do pełnego pokrycia płytki. Świetnie wygląda na krótkich paznokciach, nie ściera się i nie odpryskuje.







Opi / 5 Apples Tall

Różowego kota znają chyba wszyscy. Nie rozumiem zupełnie jego fenomenu, no ale to już trzeba by się o to spytać małe dziewczynki. Nie mniej jednak OPI postanowiło stworzyć kolekcję sygnowaną imieniem tego popularnego kociaka, przy okazji nakrętki mają widoczny koci wzór. Nie zaprzeczę, że to właśnie on włączył moją zachciankę na trzy kolory z tej kolekcji ;)

Dziś na paznokciach możecie zobaczyć przepiękną czerwień 5 Apples Tall. Dwie warstwy, lub na upartego jedna grubsza zdecydowanie wystarczą. Trzymał się bez uszczerbku przez 5 dni i jeszcze kolejne by spokojnie przetrwał.





Dior / 301 Bleuette

Zdecydowanie wychodzę z założenia, że niebieskich lakierów nigdy dość :D I tak o to w me posiadanie wpadł rozbielony niebieski 301 Bleuette z wiosennej kolekcji Dior Glowing Gardens.

Aplikacja, tak jak w przypadku innych lakierów tej firmy, przebiegała jak zwykle bezproblemowo. Szeroki pędzelek zdecydowanie ułatwia malowanie. Na moich paznokciach widzicie 3 cienkie warstwy, a na upartego wystarczyłyby i dwie grubsze. Wysycha bardzo szybko, ale ja jeszcze pokryłam paznokcie topem Essie Good To Go.







Jessica / 930 Blue Skies

Dzisiejszy bohater to połówka duetu firmy Jessica - The Truest Of Blues. 930 Blue Skies do kobalt w najczystszym wydaniu, kremowy i kryjący już po dwóch cienkich warstwach. Wysycha błyskawicznie i niesamowicie się błyszczy. Na paznokciach widzicie go bez topu i tak też go pozostawiłam.





Diamond Cosmetics / 027 Intense Red

Lakierów hybrydowych w najbliższym czasie nie planuję. Z dwóch powodów: mam za dużo lakierów zwykłych, a do tego 2-3 razy w tygodniu zmieniam lakier - po prostu szybko nudzę się kolorami. Nie zmienia to faktu, że odcienie, które marka Semilac ma w swoich hybrydowych zbiorach bardzo mi się podobają. Tym bardziej cieszę się, że teraz swoje odpowiedniki ich kolorów mają zwykłe lakiery do paznokci. I tak o to w me ręce trafiło 7 odcieni. Dziś zaprezentuję Wam jeden z nich.

Intense Red to po prostu intensywna czerwień. Kryje już po jednej warstwie i wysycha błyskawicznie i do tego świetnie się błyszczy! Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć dwie warstwy, pokryte topem Pronails. Kolorem jestem całkowicie oczarowana. Nie każda czerwień mi pasuje i nie w każdej czuję się dobrze. A ta jest idealna!







Dior / 121 Lili

Zawsze mówię, że promocje to zło! Ale jak to zło daje taki cudowny efekt na paznokciach, to wszystko mu wybaczam ;) Dzisiejszego bohatera udało mi się upolować (i nie tylko jego) podczas tegorocznych wyprzedaży. Najpierw trochę na niego kręciłam nosem, a później śnił mi się po nocach.

Lili od Dior pochodzi z jesiennej kolekcji z 2014 roku. To idealny nudziak, taki, który nie rzuca się bardzo w oczy, ale jest przy tym niesamowicie uroczy. Dwie grubsze lub trzy cieńsze warstwy w pełni pokryją płytkę paznokcia. Pomimo nałożenia przeze mnie trzech warstw wysycha błyskawicznie dając piękny efekt końcowy. 







NCLA / Anchor My Heart

To chyba pierwszy raz kiedy pokazuję tutaj czerwony lakier. Nie dlatego, że takowych nie posiadam (bo posiadam ich co najmniej kilkanaście), ale dlatego, że wiadomo, który kolor wiedzie u mnie prym :) Ale raz na jakiś czas muszę coś zmienić.

Dzisiejszym bohaterem jest lakier NCLA Anchor My Heart, czyli pomidorowa czerwień z dodatkiem czarnych kwadracików. Na upartego jedna grubsza warstwa w zupełności wystarczy, natomiast u mnie widzicie standardowo dwie, pokryte topem Essie Good To Go. W tym stanie trzyma się bez najmniejszego uszczerbku co najmniej kilka dni.







Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me